Strych to miejsce magiczne, pełne tajemnic do odkrycia. Szczególnie strych starego domu. W takim wła¶nie miejscu mieszkaj± Kreska i Kresek. W ich s±siedztwie maj± swoje domy Pani Sowa, rodzina Myszek i goł±b Gieniek. Dni upływaj± im w¶ród zwykłych, codziennych czynno¶ci, jednak mamy wrażenie jakby stale spotykały ich niezwykłe przygody. A może to stary strych ma tak± czarodziejsk± moc, że wszystko wydaje się tajemnicze i bardzo, bardzo ciekawe?
PRZYSMAK
Myszka, Kreska i Kresek wracali z długiego le¶nego spaceru. Byli zmęczeni, brudni, zadowoleni, a przede wszystkim bardzo głodni.
- Najbardziej w ¶wiecie lubię ser - zapiszczała Myszka.
- Żółty - dodali chórem Kreska i Kresek.
- Wiadomo.
- A ja najbardziej lubię czekoladę - mlasn±ł Kresek.
- Też lubię czekoladę! - zawołała Myszka. - Cze¶ć.
- Jakie ,,cze¶ć’’? - zdziwiła się Kreska. - Nie idziesz z nami do domu?
- Muszę jeszcze co¶ załatwić! - Myszka pobiegła w stronę lasu. - Poproszę tabliczkę czekolady i kawek sera. Tylko żeby było w nim jak najwięcej dziur - powiedziała ledwo weszła do sklepu pan Lisa.
Gdy Myszka wróciła na strych, od razu wzięła się do pracy. Jako tako umyła łapki, owinęła się fartuszkiem, postawiła garnek na kuchence, włożyła do niego czekoladę i wł±czyła palnik pod garnkiem. Potem z szafki wyjęła zielony talerz i położyła na nim ser.
- Czekolada już się rozpu¶ciła - mruknęła.
Przez ¶ciereczkę podniosła gor±cy garnek i jego br±zow± i pachn±c± zawarto¶ć wylała na ser. Potem talerz schowała do lodówki.
- Co robisz? - spytał Kresek, zagl±daj±c Myszce przez ramię.
- Niespodziankę - Myszka oblizała różowym języczkiem w±siki. - Kreska! Mam co¶ dla ciebie!
- Nie mogę się już doczekać! - zawołała Kreska i podbiegła do przyjaciółki i braciszka. - Jak ładnie pachnie. Co to? - spytała wesoło.
- Zaraz sama zobaczysz - Myszka wyjęła z lodówki zielony talerz i postawiła go na stole.
- Co to? - powtórzyła Kreska. Tylko tym razem zapytała zdziwionym głosem
- Pyszotka. Myszka-Pyszotka - zapiszczała Myszka. - Pyszny żółty ser z mnóstwem dziur, a w każdej dziurze pełniutko pysznej czekolady. Mniam, mniam.
Myszka ukroiła trzy kawałki i zatopiła z±bki w swoim.
- I jak? - zapytał Kresek, krzywo patrz±c na swoj± nieugryzion± porcję.
- Okropne! Jak to możliwe? Ser pyszny, czekolada pyszna, a Myszka-Pyszotka taka paskudnie paskudna!
|